Paczki, pakunki, pakuneczki
Po przełomie społeczno-gospodarczym, związanym z upadkiem w Polsce realnego socjalizmu, przeżyliśmy "opakowaniową rewolucję". Produkty - wcześniej zawijane w szary papier - znalazły się dość szybko w nowych opakowaniach - próżniowych tackach, plastikowych kubkach czy butelkach. Zniknęły zaś obecne w PRL zwrotne szklane butelki na mleko czy śmietanę, szklane butelki wielokrotnego użytku na napoje (słynne "oranżadówki"). Z czasów niedoborów, gdy kupowało się produkty bez względu na estetykę tego, w co je zapakowano, przeszliśmy do gospodarki nadmiaru, w której opakowanie stało się elementem zachęcającym do kupna towaru. W efekcie pojawiło się dużo niechcianych już torebek, woreczków, pudełek czy butelek.
Znaczna część śmieci wytwarzanych w przeciętnym gospodarstwie domowym to właśnie opakowania, głównie po produktach spożywczych. Kubeczki po jogurtach, kartoniki po mleku, sokach i napojach, zużyte foliowe opakowania próżniowe to tylko mały wycinek z zawartości standardowego kosza na śmieci.
Co można robić, by odpadków było mniej lub aby były one łatwiejsze do wchłonięcia przez środowisko? Po pierwsze - unikajmy produktów w opakowaniach nie podlegających degradacji - głównie foliowych oraz plastikowych. W przypadku wielu towarów można wybrać te opakowane w szklane butelki, słoje czy blaszane puszki - podlegające łatwemu przetworzeniu oraz nie stanowiące poważnego obciążenia dla środowiska. Szkło zbudowane jest z materiału występującego w naturze niemal w identycznym składzie - w piasku, zaś stalowa puszka ulega naturalnej korozji w ciągu 2-3 lat! W przeciwieństwie do popularnych butelek PET, które rozkładają się przez wiele setek lat.
Wybierajmy więc opakowania szklane (w miarę możliwości zwrotne), papierowe, tekturowe - nawet jeśli trafią na wysypisko, to nie będą stanowić dla natury poważnego zagrożenia. Unikajmy również towarów nadmiernie opakowanych (na przykład wędlin czy serów w plastrach, gdzie pakowany jest każdy plaster oddzielnie).
Odzyskujemy i sortujemy
Źródła łatwo dostępnych surowców szybko się kurczą. Dużego znaczenia nabiera więc wtórne przetwarzanie niektórych materiałów - tzw recykling. Jego celem jest ograniczenie zużycia surowców naturalnych oraz zmniejszenie ilości odpadów. Według prawa, recykling rozumiany jest jako "taki odzysk, który polega na powtórnym przetwarzaniu substancji lub materiałów zawartych w odpadach w procesie produkcyjnym w celu uzyskania substancji lub materiału o przeznaczeniu pierwotnym lub o innym przeznaczeniu, w tym też recykling organiczny, z wyjątkiem odzysku energii."
Zasadą działania utylizacji jest maksymalizacja ponownego wykorzystania tych samych materiałów, z uwzględnieniem minimalizacji nakładów na ich przetworzenie. Chronione są przez to surowce naturalne, które służą do ich produkcji oraz surowce służące do ich późniejszego przetworzenia.
Element prośrodowiskowego działania konsumentów jest stosowanie na codzień tak zwanej zasady 3R (Reduce, Reuse, Recycle), określanej po polsku jako 3U: Unikaj kupowania zbędnych rzeczy, Użyj powtórnie, Utylizuj.
"Unikaj" ma oznaczać zmniejszanie ilości generowanych odpadów poprzez ograniczenie konsumpcji niepotrzebnych produktów (unikanie kupowanie zbędnych rzeczy, unikanie towarów nadmiernie opakowanych). Kolejne "U" (Użyj powtórnie) oznacza możliwość powtórnego wykorzystania produktów powszechnie uznanych za jednorazowe (oznacza również wielokrotne wykorzystanie towarów, czasem w zupełnie nowym przeznaczeniu).
Ostatnie, trzecie "U" (Utylizuj) informuje o ostatniej możliwej drodze przyjaznego dla środowiska wykorzystania produktu - powtórnym przetworzeniu w procesie produkcyjnym.
Największe korzyści dla środowiska niesie ograniczanie nadmiernej konsumpcji oraz wielokrotne użycie (jak najpóźniejsze uznanie produktu za odpad). Przetwarzanie odpadów pomaga z kolei ograniczyć obciążenia środowiska związane z pozyskaniem produktu z surowców pierwotnych i gromadzeniem śmieci.
W Polsce pojemniki na posegregowane odpadki pojawiają się coraz częściej obok tradycyjnych zasobników. Niestety, w dużej części budynków zarówno ich mieszkańcy, jak i administracja traktują pojemniki do sortowania jako "ekologiczną fanaberię", zabierającą cenne miejsce wokół domu. Dlatego na wielu osiedlach królują jeszcze kubły na nieposortowane śmieci, a nawet jeśli pojawiają się duże kosze na zużyte plastikowe butelki, bywają wypełniane śmieciami, które nie zmieściły się do "zwykłego" śmietnika albo które po prostu wygodniej tam wyrzucić. Mieszkańcy budynków wielorodzinnych podkreślają także, że nie mają miejsca na wstawienie kilku pojemników na posegregowane odpadki - w małych kuchniach nawet pojedynczy zasobnik zajmuje cenne miejsce w szafce.
Ta sytuacja powinna jednak niedługo ulec zmianie. Sprzyja temu rosnąca świadomość ekologiczna, a także zakorzenione jeszcze w minionym systemie nawyki zbierania makulatury, ale nade wszystko rosnące w szybkim tempie ceny za wywóz nieposortowanych śmieci. Oddzielne zbieranie papieru, plastiku, metalu i odpadków organicznych staje się korzystne finansowo i ten trend z upływem czasu będzie się tylko umacniał.
Torebki foliowe
Prawdziwą zmorą polskich miejscowości są lekkie torebki foliowe, które sklepy oferują bezpłatnie swoim klientom. Ich obecność szczególnie widać podczas silniejszych wiatrów, gdy poruszane prądami powietrza przemieszczają się na znaczne odległości, wynosząc się przy tym na nawet znaczne wysokości. Lekkie torebki foliowe, tak zwane "zrywki", można znaleźć później zaczepione o drzewa czy krzewy, w gniazdach ptaków, a nawet w rynnach budynków.
Z plagą tą walczą już sami handlowcy (nie motywowani rzecz jasna wyłącznie ekologią - "bezpłatne" torebki bowiem kosztują w skali dużej sieci handlowej znaczne kwoty), eliminując ze swych placówek popularne "jednorazówki", wprowadzając zaś na ich miejsce torebki wielorazowego użytku, częstokroć wykonane z naturalnych materiałów (papier, bawełna, len).
Jako jedna z pierwszych na "ekologiczne" torby przeszła IKEA - międzynarodowy koncern wywodzący się z kraju o wysokiej świadomości ekologicznej. Sieć ta wprowadziła do swoich sklepów torby papierowe (z definicji łatwo degradowalne) oraz duże torby wielokrotnego użytku. Śladami Szwedów podążyły kolejne sieci handlowe operujące w naszym kraju - TESCO, Carrefour. Ten ostatni proponuje klientom tzw. „Torbę na zawsze" - jest duża, solidnie wykonana, z dwoma wzorami nadruku. Klient, ponosząc jednorazowy koszt zakupu, będzie mógł bezpłatnie wymienić na nową torbę, jeśli używana przez niego ulegnie zniszczeniu.
Do wojny z foliowymi jednorazówkami przyłączają się też samorządowcy - łódzcy radni Prawa i Sprawiedliwości chcą zakazać używania foliowych torebek w supermarketach i na stacjach benzynowych. Radni zapowiadają, że przygotują projekt uchwały, zakazującej albo ograniczającej dystrybucję foliowych jednorazówek. Jednak według prawników, radni mogą tylko apelować do właścicieli sklepów, by ograniczyli dystrybucję toreb foliowych na rzecz papierowych. Nie mogą im natomiast niczego zakazać.
Zmieniamy AGD, czyli również utylizacja
W październiku 2005 roku została uchwalona ustawa, zakazująca wyrzucania zużytego sprzętu AGD razem z odpadami komunalnymi. W myśl nowego prawa stary sprzęt RTV-AGD musi być przetwarzany w specjalnych zakładach.
Co należy więc zrobić ze zużytym teleizorem, radiem lub ze starą pralką? Po pierwsze - zabronione jest umieszczanie zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego z innymi odpadami, wyrzucenie go na śmietnik, pozostawienie pod blokiem, czy wywożenie do lasu. Za złamanie tego zakazu grozi kara grzywny.
Po drugie - w przypadku zakupu nowego sprzętu możemy oddać do sklepu stary, tego samego rodzaju i w tej samej ilości. Sprzedawca ma obowiązek przyjąć go nieodpłatnie. Przykładowo, kupując nową pralkę czy lodówkę, możemy przywieźć do sklepu zużytą i w nim zostawić. Musi być to jednak wymiana tego samego sprzętu - pralka za pralkę czy lodówka za lodówkę. Sklepy muszą przyjąć zużyty sprzęt, bez względu na producenta i nie mają prawa żądać jakiejkolwiek opłaty.
Po trzecie - na terenie każdej gminy powinny znajdować się punkty zbierania zużytego sprzętu, gdzie bezpłatnie możemy zostawić niepotrzebny produkt. Informacje o takich punktach można uzyskać w gminie oraz w miejscu sprzedaży nowych towarów RTV i AGD. Koszt dostarczenia wyrobów do punktu ponosi jednak konsument.
Zużyty sprzęt może również odebrać od nas spółka zajmująca się odbiorem i wywozem naszych odpadów - podobnie, jak ma to miejsce w przypadku mebli wielkogabarytowych. W celu ustalenia sposobu odbioru należy skontaktować się bezpośrednio z taką firmą.
Wprawdzie każdy sklep detaliczny i hurtowy sprzedający sprzęt RTV i AGD musi przyjąć stary sprzęt w momencie, gdy kupimy w nim nowy, jednak - jak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej - sprzedawcy nie informują, co należy zrobić ze zużytym sprzętem gospodarstwa domowego. Nieprawidłowości stwierdzono w przypadku prawie 1/3 skontrolowanych produktów. Inspekcja na zlecenie UOKiK przebadała 563 artykuły gospodarstwa domowego w 166 placówkach handlowych. Zwracano uwagę przede wszystkim na produkty tanie, wprowadzane do obrotu pod mało znanymi markami - ok. 45 proc. stanowiły wyroby importowane z Chin.
Przeprowadzona kontrola wykazała, że najczęstszą nieprawidłowością był właśnie brak informacji o postępowaniu ze zużytym sprzętem. Dotyczyło to 27,5 proc. sprawdzanych produktów. Zgodnie z prawem do wyrobów AGD powinny być dołączone m.in. informacje o zakazie umieszczanie zużytego sprzętu wraz z innymi odpadami oraz o potencjalnej szkodliwości składników zawartych w tych produktach dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzi. W miejscach sprzedaży powinna być również widoczna informacja o punktach zbierania zużytego sprzętu. Należy dodać, że taki obowiązek dotyczy nie tylko artykułów gospodarstwa domowego, ale wszystkich produktów elektrycznych i elektronicznych. Powinny one być oznakowane symbolem przekreślonego kontenera na śmieci.
Inne stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły braku deklaracji zgodności bądź nieprawidłowego jej wypełnienia - prawie 9 proc. produktów, niezgodności z zasadniczymi wymaganiami - 3 proc., braku lub nieprawidłowego oznakowania symbolem CE - prawie 2,5 proc. W kilku przypadkach stwierdzono również brak dołączonej instrukcji montażu i użytkowania produktu w języku polskim.
Dzień bez Śmiecenia
W ostatnią niedzielę - 11 maja - w całej Polsce obchodzony był, już po raz drugi, Dzień bez Śmiecenia. Jego celem było uświadomienie społeczeństwu, jak dużym problemem jest nieprawidłowe gospodarowanie odpadami.
Śmieci codziennie przybywa, nie tylko na składowiskach odpadów, ale i na tzw. "dzikich wysypiskach", które pojawiają się na obrzeżach miast a nawet w lasach. Co roku w ramach akcji "Czysty Las" leśnicy wywożą 7 tys. ciężarówek pełnych śmieci pozostawionych przez turystów. Wywózka taka kosztuje ponad 10 mln złotych. Za tę kwotę można by było np. posadzić 5 tys. hektarów nowego lasu.
Ponieważ nie jest możliwe całkowite wyeliminowanie powstawania odpadów, warto pamiętać, że każdy z nas może chronić środowisko przed zanieczyszczeniem poprzez zmianę własnych nawyków. Selektywna zbiórka pozwala ograniczyć ilość odpadów komunalnych składowanych na wysypiskach i umożliwia wykorzystanie surowców wtórnych m.in. szkła czy makulatury.
Dzieci sprzątają świat
Najpełniejszą wiedzę o konieczności sortowania śmieci dokonywania proekologicznych wyborów przy zakupie mają w Polsce uczniowie. Program szkolny przewiduje także kształcenie w zakresie ochrony środowiska, a różnorodne akcje w ramach których dzieci i młodzież uprzątają najbliższe otoczenie, od co najmniej kilku lat są nieodzownym elementem roku szkolnego. To dobra wiadomość - badania wskazują bowiem że najmłodsi mają duży wpływ na podejmowane przez rodziców decyzje o zakupach i to nie tylko produktów dla dzieci, ale również innych, wykorzystywanych na codzień w domu (produkty spożywcze, chemia gospodarcza a nawet sprzęt RTV).
Pozostaje mieć nadzieje, że rodzice będą tak samo skłonni słuchać swoje pociechy, gdy te poproszą "mamo nie bierz reklamówki", jak i wtedy, gdy sugerują wybór takiej a nie innej wędliny czy proszku do prania.
Grzegorz Gacki




powrót
RANKING
ONLINE
SilverCube s.c.