Liga Ochrony Przyrody Liga Ochrony Przyrody
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gosporadki Wodnej Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
NEWSLETTER
wyślij   wyślij
ARCHIWUM
więcej   więcej
AKTUALNOŚCI

 

Już rok w błocie

- Czy prace przy przebudowie sieci wodno - kanalizacyjnej rzeczywiście muszą tak długo trwać? Rozumiemy, że to projekt ważny dla mieszkańców, ale po ponad roku mieszkania w grzęzawisku mamy już dość wszystkiego. Interweniowaliśmy wielokrotnie u kierowników budowy, są zawsze bardzo mili, obiecują wszystko czego sobie zażyczymy i nie robią nic. Obserwując ich pracę mamy wrażenie, że są to ruchy pozorne. Kilka godzin rozgrzebują ulicę, by zostawić ją w takim stanie na następne tygodnie. Kto kontroluje postępy tych prac? - pytają rozżaleni mieszkańcy Makoszów.

Wykonawcy mówią, że w Makoszowach w trakcie prac, wyniknęło wiele problemów technicznych. - Nie wszystko idzie zgodnie z harmonogramem, ponieważ na bieżąco musimy poprawiać błędy w dokumentacji projektowej, przyłączać kolejnych odbiorców, nie ujętych w wytycznych, dostosowywać się do szkód górniczych. Mieszkańcy widzą skutek, ale nie wiedzą co jest powodem opóźnień. Proszę wszystkich o cierpliwość, do końca października na pewno zakończymy wszystkie roboty w tej dzielnicy. Dla nas ten termin również jest ważny, bo każdy dzień na budowie oznacza dla firmy koszty - mówił nam Andrzej Mańko, przedstawiciel wykonawcy firmy Pol Aqua.

Makoszowian to nie przekonuje. Jak z rękawa sypią przykładami nieracjonalnego wykonywania prac. - Jedna ekipa wymieniła studzienki kanalizacyjne przy ul. Filipka. Wystawały kilkadziesiąt centymetrów nad powierzchnię gruntu. Tamtędy, na skróty, jeździł ciężki sprzęt. Po kilku rundach okazało się, że wszystkie studzienki są wyłamane. Robotnicy wymieniali je ponownie - opowiadają. - Pewnego dnia przywieźli materiał budowlany i wysypali przy wyjeździe ze ślepej uliczki. Mieszkańcy przechodzili przez piasek, z przejściem miały problem starsze osoby. Jedna z nich przewróciła się tam i potłukła.Rozkopali drogę w końcu kwietnia i nie było ich do początku lipca. Zrobili bałagan na dwa miesiące- skarżyli się nasi rozmówcy.

Strach przed Sejmową

Makoszowianie najbardziej obawiają się teraz remontu ul. Sejmowej. Pamiętają, że sąsiednia ul. Szymały rozkopano na ponad rok, po błocie chodzili uczniowie do szkoły i wierni do kościoła, bo oba obiektu są usytuowane przy tej ulicy. Wielokrotnie obiecywano nam, że na uroczystość Pierwszej Komunii naszych dzieci będzie można wejść suchą nogą do kościoła. Nie udało się, komunia też była przy rozkopanej drodze - mówili nam mieszkańcy Makoszów.

O obawach powiedzieliśmy Andrzejowi Mańko. - Ubiegłoroczne prace przy ul. Szymały były specyficzne. Musieliśmy zmienić projekt, bo okazało się, że na przykład wodociągów nie można ułożyć w linii, w której znajdowały się już wcześniej ułożone sieci  kable, gazociąg). Sieć wodociągową musieliśmy przełożyć na drugą stronę ulicy. Również sieć kanalizacyjna wymagała przeprojektowania. To przysporzyło nam dodatkowej pracy i zabrało dodatkowe miesiące. Jesteśmy bogatsi o to doświadczenie. Na ul. Sejmowej remont będzie mniej uciążliwy dla mieszkańcowi. Wszystkim musimy zabezpieczyć dojazd konieczny do posesji. Jeśli czasowo nie będziemy tego w stanie zrobić, to poinformujemy zainteresowanych mieszkańców - mówił.

Ekrany dopiero po węźle w Sośnicy

Mieszkańcy Makoszów, głównie ci, którzy domy mają najbliżej autostrady skarżą się na hałas. Przy ul. Miki domy stoją zaledwie 200 metrów do ruchliwej A4. - Obiecywano nam ekrany, do dziś ich nie ma. Mierzono natężenie hałasu i nic - mówili. W sprawę zaangażowała się radna Maria Krybus. - O ekrany walczymy od lat, pierwsze prośby pisaliśmy jeszcze przed budową autostrady, zaraz po tym jak przeanalizowaliśmy plany przebiegu trasy. Nie zaprzestaliśmy, gdy próbowano nas przekonać, że poziom hałasu jest w normie. Wykonaliśmy niezależną ekspertyzę, na którą pieniądze, za zgodą miejskich radnych, dało miasto. Efektem jest wymiana ekranów, które nie spełniały swojej funkcji przy osiedlu Gawrona, zaraz za przejazdem kolejowym przy kopalni. Postawiono nowe, wyższe i lepiej tłumiące hałas. Chcemy jednak, by ekrany stały wzdłuż całej trasy przebiegającej przez naszą dzielnicę, czyli aż do Kłodnicy. Pod koniec czerwca dostałam odpowiedź z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która poinformowała nas, że w związku z budową węzła w Sośnicy, łączącego autostrady A1 i A4, wstrzymali się z instalowaniem ekranów u nas. Mają je ustawić dopiero po zakończeniu robót przy węźle - mówiła nam Maria Krybus.

Dziś wyniki badań

 Dziś, 16 lipca, o godz. 10.00, w sali konferencyjnej jednostki Realizującej Projekt Poprawy Gospodarki Wodno - Ściekowej w Zabrzu, przy ul. Targowej 2 (boczna od ul. Wandy, II piętro) będzie spotkanie, na którym przedstawione zostaną wyniki badania społecznego odbioru działań związanych z tą inwestycją.  Będzie też mowa o obecnym stanie robót i postępach w pracach. Na konferencji mają być Jerzy Siwicki, inżynier projektu, Piotr Niemiec, prezes zarządu, dyrektor naczelny ZPWiK oraz wiceprezydent Adam Kurbiel, pełnomocnik ds. realizacji projektu i prezydent Małgorzata Mańka - Szulik. Za tydzień opiszemy, jaką ocenę zaprezentowano.

      PS Tuż przed wysłaniem gazety, ponownie zaalarmowali nas mieszkańcy Makoszów. Dowiedzieli się bowiem, że całą sieć kanalizacyjną, którą w ciągu roku ułożono w ul. Filipka, robotnicy muszą wymienić na nową! To już skandal! - mówili.

O powód zapytaliśmy Andrzeja Mańko, przedstawiciela wykonawcy firmy Pol Aqua. - Podczas kontroli kanału kamerami okazało się, że podwinęły się uszczelki na rurach. Trzeba to poprawić. Te prace  wykonamy jednak bez wykopów. (kw)

 

ZALOGUJ SIĘ
Hasło:
RANKING
Zaangażowanie w recykling
kasia6118 8605
pawelzielinski19 6288
wojtekd7 6216
więcej...
Gra sieciowa
bumbur 478406
paulina.j 226516
ola156 25501
więcej...
Postępometr recyklingu
.justynka. 524
.monika. 524
Adaaa 524
więcej...
ONLINE

0 zalogowanych użytkowników

Projekt i realizacja SilverCube - oprogramowanie, internet, administracja SilverCube s.c.